MikroTik – od miłości do nienawiści w 5 dni

Od wielu lat chciałem mieć router MikroTik, ale zwykle był za drogi albo po prostu nie miałem sensownego zastosowania. Zmiana dostawcy internetu dała dobry pretekst, żeby w końcu wymienić router. Wybór padł na hAP ax³ (C53UiG+5HPaxD2HPaxD).

TL;DR
5 dni z MikroTikiem:

  1. rozpakowanie i szybka konfiguracja
  2. benchmarki
  3. szukanie po Google sztuczek na lepsze Wi-Fi: zasięg, stabilność i prędkość
  4. dostrajanie konfiguracji po poradach bardziej doświadczonych znajomych
  5. przez dziwny problem ze stabilnością dostałem sugestię, żeby zrobić factory reset i skonfigurować wszystko od nowa

Po factory resecie MikroTik umarł. Nie znalazłem sposobu, żeby go postawić. Nawet recovery przez Netinstall nie działało. Podejrzewam więc, że ten egzemplarz był uszkodzony od początku, stąd wcześniejsze problemy ze stabilnością. Na szczęście udało się zrobić zwrot, a zamiast niego kupiłem TP-Link Archer BE230 Wi-Fi 7 BE3600 xD

Przygoda z TP-Linkiem na razie wygląda dużo lepiej. Po pięciu minutach konfiguracji wszystko działa stabilnie i szybko już od kilku miesięcy.